• Wpisów:5
  • Średnio co: 161 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:44
  • Licznik odwiedzin:1 467 / 972 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Po walce (Nie wstawiłam walki przez brak weny dop.aut.) weszłam w jakąś uliczkę i się przemieniłam.Gdy wracałam do domu zobaczyłam karetke oraz straż pożarną przed piekarnią, podbiegłam bliżej i zobaczyłam że pól bódynku jest zniszczone, w tym piekarnia rodziców.Starałam się nie wpaść w rozpacz.Podbiegłam do jakiegoś strażaka i zapytałam o rodziców.

-Przykro mi-Powiedział ze smutkiem w oczach.Zobaczyłam jak wynoszą dwa ciała.Próbowałam być silna, nie płakać ale coś we mnie pękło.Poczułam ukłucie w klatce piersiowej, mimowolnie upadłam na ziemie i zaczełam płakać.Ludzie patrzyli na mnie z żalem.W mojej głowie był chaos, pełno pytań "Czy to przeze mnie?" "Czy gdybym była tu wcześniej to by wszystko było w porządku?"

Siedziałam pod piekarnią nie wiedządz co ze sobą zrobić.Gdzie mam się podziać?Tikki co troche wyglądał z torebki żeby sprawdzidź czy wszystko wporządku.Po 30 minutach Tikki wyszła i podstawiła mi telefon pod nos.

-I do kogo mam zadzwonić? Nie mam już nikogo!-Krzyczałam zapłakana-Nie prawda masz Alye, zadzwoń do niej.Chyba nie będziesz spać na ulicy?

Spojrzałam na Tikki i wziełam telefon.Wykręciłam numer do Aly i powiedziałam jej co się stało.Od razu się rozłączyła.Spojrzałam zszokowana na telefon i potem znowu się skuliłam.Ludzie co troche pytali czy wszystko w porządku.A j podnosiłam głowe i uśmiechałam się mimowolnie, ale to tak cholernie bolało, jak ma być w porządku skoro straciłam rodziców.Nagle zobaczyłam znajomy samochód.Wyśadła z niego Alya.

-Dziewczyno, chodź pomieszkasz trochę u mnie-Powiedziała wpychając mnie do samochodu.



Przepraszam że mnie nie było ale miałam Bierzmowanie i miałam mnóstwo nauki.Brak weny też mi dopisywał.Obiecuje że postaram się wstawiać rozdziały częściej.

A teraz może gwiazdka albo komentarz?

PS.Piszcie jakieś propozycje na historie.

Pozdrawiam wasza _Berry_
 

 
Tak wiem długo mnie nie było.No ale była Wielkanoc i jakoś zabrakło mi czasu.Jeśli chodzi o opowiadanie to na razie nie mam weny :<
11 Kwietnia podobno na Disney Chanelle mają być nowe odcinki Biedronki po polsku kto się cieszy ręka do góry
Na razie lecę szukać inspiracji.Życzcie mi powodzenia
 

 
"Wakacje"-pomyślała Marinette siadając na łóżku i zrzucając przy tym Tikki.

-Dwa długie miesiące bez codziennego patrzenia na Adriena.

-Oj, Marinettte przecież możesz zaprosić go do kina albo na lody-powiedziała Tikki cienkim głosem.

-Tikki oszalałaś! Wiesz co się dzieje kiedy do niego podchodzę-posmutniałam gdy nagle usłyszałam dzwoniący telefon.Odebrałam i nie zdążyłam nic powiedzieć gdy nagle usłyszałam głos mojej przyjaciółki.

-Marinette?Mam nadzieje że dzisiaj o 170 nic nie robisz bo idziemy do kina z Adrienem i Ninem-powiedziała zadowlona

-Co!?-krzyknełam przerażona.

-Nie masz wyjścia Marinette wpadniemy po ciebie o 16:30 bo pójdziemy jeszcze na lody.Pa-Nie zdążyłam nic odpowiedziedź bo Alya się rozłączyła.Nie zostało mi nic tylko się przygotować do wyjścia.Założyłam moje różowe spodnie, białą bluzkę w kwiatki i czarną kurtkę (bo oczywiście cały dzień chodziłam w piżamie) schowałam Tikki do torebki i po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi.Zeszłam na dół pożegnałam się z mamą i wyszłam.Przez całą drogę była niesamowita cisza dopóki nie usłyszeliśmy dziwnych ryków zza budynków.....


I POLSATOWA PRZERWA PISZCIE CZY WAM SIĘ PODOBA.WIEM ŻE MOŻE BYĆ TROCHĘ NUDNA ALE TO MOJA PIERWSZA HISTORIA I PISZE JĄ O 00:40 WIĘC JESTEM TROCHĘ ZMĘCZONA
 

 
Hej pstanowiłam że będe pisała opowiadania z Miraculum póki nie zacznie się drugi sezon
 

 
Witam wszystkich na moim blogu będę tu pisała o serialu "Miraculum Biedronka i Czarny Kot"
Mam nadzieje że spodoba wam się mój blog